piątek, 26 sierpnia 2016

Od Rose do Kiana

Na imprezie wszyscy dobrze się bawiliśmy. Na koniec postanowiliśmy zrobić ognisko. [..] Wczoraj wracałam z pijanym Kacprem za rękę, a dziś nie był pijany, a niósł mnie na barana pod same drzwi domku. Ostrożnie odstawił na ziemię i pocałował, chyba ten Karol dobrze wpływa na Kacpra. Kiedy się od siebie odsunęliśmy, zauważyłam, że Kian się nam przygląda, ale szybko odwrócił wzrok. Wyglądał na smutnego.
- Ciekawe co się stało. Nie poszedł nawet z nami na imprezę. -powiedziałam nadal na niego patrząc.
- Może ma gorszy dzień, albo dziewczyna go zdradziła. -zaśmiał się Kacper.
Nadal rozmyślałam nad powodem jego złego samopoczucia. Może rzeczywiście, chodzi o dziewczynę, w końcu, za takim chłopakiem jak Kian ugania się wiele dziewczyn...
- Idź po bluzę, a ja pójdę go zaprosić na ognisko. -Kacper westchnął i niechętnie mnie puścił.
Podeszłam do Kiana i usiadłam obok niego.
- Hej, robimy ognisko...może przyjdziesz? -uśmiechnęłam się do niego.

Kian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz