Pewien czas spędziliśmy na plaży, później wróciliśmy jednak do domku. Szliśmy kilka minut przez las, trzymając się za ręce, jedyne światło dawała nam latarka z telefonu. Weszliśmy do mojego domku, trzeba było przedrzeć się przez Dawida, Tosię i Karola leżących na podłodze, gdy nam się to udało, zamknęliśmy się w moim pokoju. Położyłem się na łóżko, Rose obok mnie, objąłem ją w pasie jedną ręką, drugą podparłem głowę na łokciu. Spojrzałem na nią i uśmiechnąłem lekko.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz