Przyglądałam się tej gonitwie i chowając twarz za kubkiem śmiałam się cicho. A kiedy oboje zorientowali się, że patrzę prawie się popłakałam. Chłopak schował się za samochód, a ja odwróciłam wzrok, niby nic nie widziałam. Wyjęłam z kieszeni telefon i znów weszłam na YT, znalazłam więcej filmików z Kian'em, nagle usłyszałam głos Kacpra, tuż za mną.
- Co robisz? -spytał kładąc dłoń na moim ramieniu.
Momentalnie wyłączyłam telefon i spojrzałam na niego. Był pochylony nade mną i patrzył wciąż na ekran telefonu. Kurcze. Najwyżej zajmę się filmikiem wieczorem.
- A tak sobie sprawdzam...lepiej się czujesz? -spytałam odwracając się do niego przodem.
- Lepiej, i wiesz co nawet nie urwał mi się film. -uśmiechnął się lekko- Wczoraj byłem zbyt pijany, aby o to zapytać, więc może wyjaśnisz mi gdzie byłaś i co robiłaś z Kian'em wieczorem? -w jego oczach widziałam złość, ale o dziwo po raz pierwszy mnie to ucieszyło. Czyli jednak zauważył, że mnie nie było, i do tego jest zazdrosny. Teraz tylko pytanie, jak mu się wytłumaczyć...chociaż w sumie nie zrobiłam nic złego.
- Kiedy wy się upijaliście i gadaliście bzdury, poszliśmy pograć. -położyłam dłoń na jego policzku- Nie musisz się przejmować.
Pochylił się i pocałował mnie, z chwilą bardziej namiętnie. Odwzajemniłam gest, po czym przytuliłam się do niego.
Kian?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz