sobota, 27 sierpnia 2016

Od Kiana do Rose

Pewien czas spędziliśmy na plaży, później wróciliśmy jednak do domku. Szliśmy kilka minut przez las, trzymając się za ręce, jedyne światło dawała nam latarka z telefonu. Weszliśmy do mojego domku, trzeba było przedrzeć się przez Dawida, Tosię i Karola leżących na podłodze, gdy nam się to udało, zamknęliśmy się w moim pokoju. Położyłem się na łóżko, Rose obok mnie, objąłem ją w pasie jedną ręką, drugą podparłem głowę na łokciu. Spojrzałem na nią i uśmiechnąłem lekko.

Rose?

Od Rose do Kiana

Odwzajemniłam gest. Myślami krążyłam w okół Kaina. Nasze pocałunki były zupełnie inne niż te z Kacprem. Bardziej czułe... przez pocałunki z Kainem, mogłabym powiedzieć, że nigdy się nie całowałam. To dopiero był prawdziwy gest, nie to co z moim chłopakiem. No tak...mój chłopak, teraz się zastanawiam czy on kiedykolwiek na prawdę traktował mnie jak swoją dziewczynę, czy tylko jak SWOJĄ, jak własność, maskotkę, którą można obrażać i upokarzać, wyżywać się na niej, "bo ona i tak nie ma uczuć". Kian jest inny, on pewnie nigdy by nie zrobiłby mi takiego piekła, jakie miałam podczas "gorszych dni" Kacpra.

Kian?

Od Kiana do Rose

Trochę mnie to zdziwiło i jednocześnie ucieszyło. Po chwili odwzajemniłem pocałunek, nieco bardziej namiętnie. Dopiero po dłuższej chwili oderwaliśmy się od siebie, spojrzeliśmy sobie w oczy, uśmiechnąłem się lekko. Położyłem dłoń na jej policzku i ponownie, delikatnie pocałowałem.

Rose?

Od Rose do Kiana

Wtuliłam się w jego koszulkę. Tak bardzo brakowało mi teraz czułości. Staliśmy tak bardzo długo, w końcu odsunęłam się od niego. Gdyby nie ta sytuacja z Kacprem, byłabym w niebowzięta na myśl o tym, że przytulam się z Kian'em. Przyjżałam się chłopakowi, był taki przystojny, uroczy...zaczęłam wzrokiem badać dokładnie jego twarz, oczy, nos i usta...po chwili zorientowałam się, że jesteśmy bardzo bardzo blisko siebie. Pochyliłam się do przodu i pocałowałam chłopaka delikatnie.

Kian?

Od Kiana do Rose

- A to palant, nie daruję mu tego. - mruknąłem zły.
Rose nadal stała ze spuszczoną głową, Westchnąłem lekko.
- Boli mocno? - spytałem z troską.
- Już mniej...
Nic nie powiedzialem tylko ją Przytuliłem.

Rose?

Od Rose do Kiana

Przez momęt zapomniałam, po co do niego przyszłam. Ból głowy już ustąpił, jednak ja wciąż byłam roztrzęsiona.
- Przepraszam. -powiedziałam po długiej chwili milczenia- Przepraszam, że Ci nie uwierzyłam. Widziałam filmik...Wybacz, że Cię wyśmiałam. -zacisnęłam powieki, nie chcąc, aby łzy, które cisnęły mi się do oczu, wyleciały. Jednej się jednak udało. Spłynęła powoli, po policzku i zatrzymała się na brodzie. Zaraz po niej druga, tą jednak Kian zatrzymał kciukiem. Przetarł delikatnie i uśmiechnął się do mnie.
- Wybaczam Ci, nie płacz już. -lewy kącik ust uniosłam lekko do góry.
Chłopak przyjrzał mi się i nagle wyglądał na wystraszonego.
- Co Ci się stało? -spytał kładąc dłoń na moim czole, obok miejsca, gdzie dostałam od Kacpra.
- To nic takiego -zapewniłam- trochę się pokłuciłam z Kacprem. -przyznałam i od razu tego pożałowałam.
Na twarzy Kiana widziałam teraz przerażenie, wściekłość, ale też smutek. Dziwne połączenie...
- Uderzył Cię?!
Spuściłam tylko wzrok.

Kian?

piątek, 26 sierpnia 2016

Od Kiana do Rose

Kiedy wrócili, poszedłem na plażę. Co prawda w nocy, bez światła nie dało zejść się po schodach bez obalenia się kilka razy, no ale to pomińmy. Siedziałem na piasku, przy brzegu wsluchujac się w szum fal, zamknąłem oczy wdychajac zeskie powietrze. Ciszę przerwał jednak płacz, krzyk - wołanie mojego imienia przez... Rose. Wstałem, w tym samym momencie jednak dziewczyna wpadła na mnie, chwiala się, złapałem ją delikatnie w talii.
- Kian... - usłyszałem cichy, słaby głos.
- Co się stało? - spytałem od razu z troską, widząc, iż jest cała roztrzesiona i splakana.

Rose?