sobota, 27 sierpnia 2016

Od Rose do Kiana

Przez momęt zapomniałam, po co do niego przyszłam. Ból głowy już ustąpił, jednak ja wciąż byłam roztrzęsiona.
- Przepraszam. -powiedziałam po długiej chwili milczenia- Przepraszam, że Ci nie uwierzyłam. Widziałam filmik...Wybacz, że Cię wyśmiałam. -zacisnęłam powieki, nie chcąc, aby łzy, które cisnęły mi się do oczu, wyleciały. Jednej się jednak udało. Spłynęła powoli, po policzku i zatrzymała się na brodzie. Zaraz po niej druga, tą jednak Kian zatrzymał kciukiem. Przetarł delikatnie i uśmiechnął się do mnie.
- Wybaczam Ci, nie płacz już. -lewy kącik ust uniosłam lekko do góry.
Chłopak przyjrzał mi się i nagle wyglądał na wystraszonego.
- Co Ci się stało? -spytał kładąc dłoń na moim czole, obok miejsca, gdzie dostałam od Kacpra.
- To nic takiego -zapewniłam- trochę się pokłuciłam z Kacprem. -przyznałam i od razu tego pożałowałam.
Na twarzy Kiana widziałam teraz przerażenie, wściekłość, ale też smutek. Dziwne połączenie...
- Uderzył Cię?!
Spuściłam tylko wzrok.

Kian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz