sobota, 27 sierpnia 2016

Od Rose do Kiana

Odwzajemniłam gest. Myślami krążyłam w okół Kaina. Nasze pocałunki były zupełnie inne niż te z Kacprem. Bardziej czułe... przez pocałunki z Kainem, mogłabym powiedzieć, że nigdy się nie całowałam. To dopiero był prawdziwy gest, nie to co z moim chłopakiem. No tak...mój chłopak, teraz się zastanawiam czy on kiedykolwiek na prawdę traktował mnie jak swoją dziewczynę, czy tylko jak SWOJĄ, jak własność, maskotkę, którą można obrażać i upokarzać, wyżywać się na niej, "bo ona i tak nie ma uczuć". Kian jest inny, on pewnie nigdy by nie zrobiłby mi takiego piekła, jakie miałam podczas "gorszych dni" Kacpra.

Kian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz